wtorek, 23 sierpnia 2011

Poddałam się.

Poczyniłam dziś poważne zakupy. ;-) Całe dwa motki muliny. Przeznaczenie - jakieś fajne biscornu. Zawsze mam problem w co wbić igłę.


Zaczęłam też nowy hafcik. Walczyłam dzielnie, aby nie zaczynać. Jednak poległam. Za wiele nie ma, ale robiłam to tylko w niedziele po pracy. Po raz pierwszy użyłam kanwy Zweigart Rustico 14 ct. I już wiem, że na pewno nie będzie to nasze ostatnie spotkanie.


A co to będzie? Oczywiście latarnia morska. Mój ulubiony motyw, nie tylko w hafcie ale i w życiu. Można śmiało powiedzieć, że mam bzika na punkcie latarni. Figurki, obrazki, puzzle, plakaty, widokówki itp itd. Ten wzór znalazłam u Malgoni Od razu mnie zauroczył. A może jeszcze któraś ma na niego ochotę?


4 komentarze:

  1. haft zapowiada się godnie. Co zaś do walki, by nie zaczynać nowego, gdy postanowiło się skończyć zaczęte, pozwolę sobie przytoczyć słowa mego Małża. Słowa godne, adekwatne do zaistniałej sytuacji, otóż: niewolno być niewolnikiem swoich postanowień! I tego czasem warto się trzymać!
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzorek bardzo fajny i pozwolisz, że go zachomikuję u siebie.Kanwa solidnie oznakowana, więc pomyłek nie będzie , powodzenia w wyszywaniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny schemacik, czekam na kolejne odsłony :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Daniela - właśnie się zorientowałam, że pomyliłam się o jeden xxx :-( Nawet solidna siatka na kanwie nie uchroni przed pomyłkami. Już sprułam i poprawiam. Ale tak to jest jak się wyszywa w nocy po ciężkiej pracy.

    OdpowiedzUsuń