sobota, 24 września 2011

Pierwsza kurka.

Dopadła mnie chandra. Nie wiem czy to pogoda, czy może to co się wokół mnie dzieje. Pewnie jedno i drugie. Straciłam siłę, chęci i motywacje. Uciekam w haft i wyciszam się jeszcze bardziej. I tak przez te kilka chwil przed pracą powstają moje kurki. Jedna już jest.


Zapraszam na blog mojej siostry http://pasjaanimki.blogspot.com/ Zmotywujmy ją do aktywnego zaistnienia w naszym świecie.

4 komentarze:

  1. Ale pędzisz z krzyżykami. Cudna kokoszka! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko powstała pierwsza kurka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama jestem pod wrażeniem, jak szybko mi idzie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę pierwsza kurka już jest ;o)

    OdpowiedzUsuń