piątek, 4 listopada 2011

Chwila oddechu.

Od jakiegoś czasu próbuję przysiąść z tamborkiem w ręce, ale ciągle coś mi to uniemożliwia. Ostatnio mało czasu miałam na relaks i niestety odbiło się to na moim zdrowiu. :-( Z tego wszystkiego zapomniałam o naszej księżycowej zabawie i nie zrobiłam ani nie umieściłam zdjęcia tusalowego słoika. No trudno.
Od wczoraj do poniedziałku włącznie dostałam zwolnienie lekarskie. Nie czuję się najlepiej, ale spróbuję pomachać igłą. Spokoju i wyciszenia teraz najbardziej potrzebuję, a jak wiemy haft właśnie tak działa. Zamiast sztucznie obniżać ciśnienie lepiej zużyć kilka metrów muliny. ;-) Nie wiem co z tych planów wyjdzie, bo rozsadza mi głowę i oko. Za to na szczęście już prawie zapomniałam o uciętym palcu. Niedługo ten blog zamieni się z robótkowego, na chorobowy. :-)

3 komentarze:

  1. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo zdrówka życzę :-) Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń