niedziela, 13 listopada 2011

Prawie robi różnicę.

Kuraki prawie skończone. No właśnie, niestety tylko prawie. Zostały tylko, albo aż french knoty. Brrr, moja zmora. Dlatego póki co szmatka ląduje w takim stanie w pudełku i czeka na czasy, kiedy posiądę tą trudną sztukę wykonywania supełków. A tak powstawało moje ostatnie ":dzieło":



5 komentarzy:

  1. Zabawny hafcik, pięknie wyszły te kwoczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurki bez supełków prezentują się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są cudne ;o) a tutaj: http://video.google.com/videoplay?docid=-4103540398480882240#

    znajdziesz instrukcje jak wykonywać supełki, ja z nich się uczyłam ;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kuraki są niesamowite - bardzo mi się podobają!!! A supełki - dasz radę!

    OdpowiedzUsuń