niedziela, 23 października 2011

SAL z Madame w tle.

Ostatnio nie haftuję, za to przeczesuję internet w poszukiwaniu inspiracji. Widziałam te panienki już kiedyś, ale dopiero teraz zrobiły na mnie wrażenie. Dopisałam je do listy "na kiedyś". Jak dziś zobaczyłam, że dziewczyny organizują SAL od razu się zapisałam. Palec się już zagoił i ręce mi się palą do robótek.


Nie wiem tylko od której zacząć - jesień czy może zima? W planach oczywiście wszystkie cztery,

sobota, 1 października 2011

Przymusowa przerwa.

Tak czekałam na ten weekend. Aż dwa dni wolnego. W zeszłym tygodniu pracowałam w sobotę, za tydzień też będę pracować. Do tego miałam teraz ranną zmianę, więc nic przed pracą nie haftowałam. Planowałam dziś skończyć kurki. Teraz będą sobie musiały poczekać. Realizując się dziś kulinarnie ścięłam sobie palec na szatkownicy. Mało brakowało a zemdlałabym po raz drugi w życiu. Teraz boli i nic nie mogę tą ręką robić, dopóki się nie zagoi. Pozostanie mi tylko czytanie Waszych blogów. Piszcie jak najwięcej. :-)