wtorek, 29 listopada 2011

Wyróżnienie.

Dostałam moje pierwsze wyróżnienie od moki za które bardzo dziękuję. 


Zasady obowiązujące w tej zabawie:

1. Umieszczenie u siebie linka do bloga osoby, od której otrzymaliśmy nominację.
2. Wklejenie loga na swoim blogu.
3. Napisanie 7 rzeczy o sobie.
4. Nominowanie 15/16 osób i poinformowanie je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.


To za moją miłość do wzorów z latarniami. ;-) Ale ja latarnie kocham tak w ogóle. Przy okazji pochwalę się częścią mojej kolekcji.




Największą przywiozłam z Francji, najmniejszą z Chorwacji, biało-granatowa jest z Gdyni, a ceramiczną dostałam.
Ale zbieram nie tylko figurki. ;-) 




Kilka lat temu dostałam kalendarz z latarniami. Jak kiedyś będę mieć większy metraż niż obecne 27 m2, to oprawię wszystkie 12 obrazków i powieszę.
Mam nawet książkę. 


7 rzeczy o mnie:

1. Jak już wiecie zbieram wszystko z latarniami ;-) Moim marzeniem, które nigdy się nie spełni jest mieszkać i pracować jako latarnik. Niestety ten zawód już wymarł. Wszystko jest zmechanizowane.
2. Nie pijam ani kawy, ani herbaty, a jak już mi się zdarzy to tylko na zimno. 
3. Uwielbiam smak anyżku.
4. Moja rodzina liczy dokładnie 5 osób. Rodzice, ja, mama mamy i siostra mamy. Nie mam ani rodzeństwa ani nawet kuzynostwa.
5. Lubię prowadzić samochód, nierzadko z nadmierną prędkością.
6. Lubię majsterkować, nawet rozkręcanie samochodu nie jest mi straszne.
7. Przeważnie nie udaje mi się skończyć, tego co zaczęłam, łącznie ze studiami. :( Tym bardziej cieszy każdy ukończony projekt.

Jeszcze muszę pomyśleć, które blogi wyróżnić, bo wybór jest trudny. Najchętniej chciałabym wszystkie.

sobota, 26 listopada 2011

Zabawy ciąg dalszy.

To było nieuniknione. Taka fajna zabawa, więc pomysłodawczyni organizuje tusal również w 2012 roku. Nawyk zbierania już wyćwiczyłam, może uda się jeszcze wyćwiczyć zamieszczanie zdjęć w odpowiednim czasie. ;-)


 Daty nowiu w roku 2012:
- 23 styczeń,
- 21 luty,
- 22 marzec,
- 21 kwiecień,
- 21 maj,
- 19 czerwiec,
- 19 lipiec,
- 17 sierpień,
- 16 wrzesień,
- 15 październik,
- 13 listopad,
- 13 grudzień.

piątek, 25 listopada 2011

Listopadowy tusal.

Dziś dzień pokazywania naszych słoików. Przyznaję się bez bicia, że poprzednią prezentację pominęłam, dlatego wypadam z zabawy. Ale zdjęciem mogę się przecież pochwalić. Weszło mi w nawyk i nadal skrupulatnie zbieram.

sobota, 19 listopada 2011

Porządek musi być.

Nawinęłam ostatnio zakupione motki na bobinki.



Mam już 245 kolorów. Mulin trochę więcej, bo niektóre się powtarzają. Tak przedstawia się mój zbiór.



Chyba już czas kupić nowe pudełko. ;-)

piątek, 18 listopada 2011

Uchylę rąbka tajemnicy.

Dziękuję za tak liczne odwiedziny i komentarze. :-) Pytacie, gdzie zrobiłam zakupy. W Haftix  Wybór można powiedzieć żaden - mulina, aida i kwadratowe tamborki. Ale wszystko tańsze niż w HobbyStudio. A co najważniejsze można płacić przelewem, co akurat dla mnie jest znacznie wygodniejsze i obniża koszt przesyłki. Zamówienie złożyłam w sobotę albo w niedzielę, zrobiłam przelew przez dotpay, dzięki czemu od razu mieli potwierdzenie. W poniedziałek wysłano przesyłkę, a we wtorek miałam awizo. Polecam. W sumie nie zamawiałam jasnych mulin, ale wszystkie dostałam czyste. Zdarza się, że z e-pasmanterii muliny są zakurzone lub po prostu brudne. :-( Nie wiem jak często są promocje, bo trafiłam niedawno przypadkiem ale chyba i tak w tej chwili jest tam najtańsza mulina.

Pytacie do czego te muliny. Metalizowana do renifera. Kilka do "morskich obrazków", o których pisałam tutaj. Kilka kolorów jest do słoni. A większość do mostów, ktore znalazlam na blogu Labores tutaj i tutaj.
Jutro wolne. Mam nadzieję, że usiądę nad reniferem. Niedziela najprawdopodobniej w pracy.

środa, 16 listopada 2011

To co każda z nas najbardziej lubi...

... czyli zakupy. :-) Trafiłam na fajną promocję muliny dmc po 2,14 zł. Kilka dni wcześniej była nawet po 2,09 zł, ale ja czekałam na schematy i nie wiedziałam jeszcze jakich kolorów będę potrzebować. Miałam szczęście bo teraz jest już po 2,29 zł :( Zamówiłam też wreszcie aidę 16 ct na moje wymarzone słonie dimensions. 



Wybaczcie dziewczyny, ale ledwo żyję po intensywnych 10h w pracy. Postaram się jutro porozsyłać schemat renifera, bo teraz to idę spać. Nie mam nawet siły, aby poprzewijać mulinę na bobinki. :(

wtorek, 15 listopada 2011

Renifer - odsłona pierwsza.

Dziękuję za wszystkie komentarze. Jeżeli któraś z Was chce schemat, to chętnie się podzielę.
Póki co nie ma tego wiele. Raptem kawałek jednego rogu. Ale już zaliczyłam dwa prucia. Wybrałam kanwę dmc ecru ze złotą nitką. Nie wiem czy nie lepsza byłaby opalizującą zweigarta, mniej świecąca. Ale tej mam i to sporo i do czegoś trzeba zużyć. Choć nie lubię jej strasznie. Jakaś taka sztywna, jakby plastikowa jest. Z dmc to ja tylko muliny lubię. ;-)

poniedziałek, 14 listopada 2011

Idą święta.

Nie wiedziałam co zacząć haftować. Planów tyle, że ciężko było wybrać, więc znalazłam kolejny wzorek. ;-) A że święta tuż tuż... Oto drogie koleżanki - Renifer.


Pierwsze xxx postawione. Nie obyło się bez prucia, te szarości takie podobne. Postaram się zrobić jutro zdjęcia w świetle dziennym, bo do pracy dopiero na 12.

niedziela, 13 listopada 2011

Prawie robi różnicę.

Kuraki prawie skończone. No właśnie, niestety tylko prawie. Zostały tylko, albo aż french knoty. Brrr, moja zmora. Dlatego póki co szmatka ląduje w takim stanie w pudełku i czeka na czasy, kiedy posiądę tą trudną sztukę wykonywania supełków. A tak powstawało moje ostatnie ":dzieło":



sobota, 12 listopada 2011

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

Nie próżnuję. Kurki prawie skończone, jeszcze kilka backstitchy zostało. Szukając pewnego wzoru natrafiłam na zupełnie inny ;-), który od razu skradł moje serce. Może któraś z Was się z nim spotkała?


Design Works
Title: Lighthouse Row
Product No: 2867

poniedziałek, 7 listopada 2011

Nadal odpoczywam.

Dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia. Moje ciśnienie powoli się stabilizuje. Leki zaczęły działać. Niestety tak jak podejrzewałam, nie udało mi się nic zadziałać z igłą i nitką. :-(  Ostatnio o hafcie więcej rozmyślam niż tworzę. Jakoś tak ciężko mi się zebrać. Mam tyle pomysłów, że już sama nie wiem od czego zacząć. Miały być 4 pory roku dim, ale nie mogę się zdecydować na kolor kanwy. Wymarzyłam sobie wyszyć na szarym. Jednak zauważyłam, że we wzorze jest sporo niehaftowanych fragmentów, dla których tłem jest biała kanwa. Szary kolor nie będzie tam nijak pasował. :-( Rozważałam też, aby te fragmenty wyszyć białą muliną, ale pewnie zepsułabym cały efekt. Od dawna chodzą za mną słonie dimensions, ale do niech brakuje mi odpowiedniej kanwy i kilku mulin. Z zamówieniem czekam na jakiś przypływ funduszy, bo jak zamawiać to od razu hurtem, po co płacić kilka razy za przesyłkę. ;-) Zapisałam się na SAL, ale tam przecież nie ma ram czasowych. Więc zacznę kiedyś. A dziś trafiłam na blog Sylwii i zobaczyłam to:


 

Nawet nie wiedzialam, że latarnia którą niedawno haftowałam jest częścią serii. No przecież ja muszę wyhaftować wszystkie cztery. ;-) Już uśmiechnęłam się o wzory.

piątek, 4 listopada 2011

Chwila oddechu.

Od jakiegoś czasu próbuję przysiąść z tamborkiem w ręce, ale ciągle coś mi to uniemożliwia. Ostatnio mało czasu miałam na relaks i niestety odbiło się to na moim zdrowiu. :-( Z tego wszystkiego zapomniałam o naszej księżycowej zabawie i nie zrobiłam ani nie umieściłam zdjęcia tusalowego słoika. No trudno.
Od wczoraj do poniedziałku włącznie dostałam zwolnienie lekarskie. Nie czuję się najlepiej, ale spróbuję pomachać igłą. Spokoju i wyciszenia teraz najbardziej potrzebuję, a jak wiemy haft właśnie tak działa. Zamiast sztucznie obniżać ciśnienie lepiej zużyć kilka metrów muliny. ;-) Nie wiem co z tych planów wyjdzie, bo rozsadza mi głowę i oko. Za to na szczęście już prawie zapomniałam o uciętym palcu. Niedługo ten blog zamieni się z robótkowego, na chorobowy. :-)