czwartek, 5 stycznia 2012

Ku pokrzepieniu.

Dziewczyny bardzo Wam dziekuję za pokrzepiające komentarze i słowa zrozumienia. Przyznam się, że wczoraj właśnie skusiłam się na gorącą czekoladę i ciacho. :-) Co prawda to nie moja produkcja tylko niezawodnego pod tym względem Auchan. Ciasto pomarańczowe z żelką, mniam!


Narzekacie na pogodę. A dla mnie lepsza być nie może. Śnieg może jest urokliwy, ale dzięki temu, że zima omija nas szerokim łukiem, mój 18-letni staruszek spisuje się niezawodnie (tfu, tfu, tfu!) Nie muszę ładować akumulatora, odpuściłam sobie opony zimowe, nie ma zasp = nie ma problemu z parkowaniem. A zarówno pod blokiem jak i pod pracą jest prawdziwa walka o każdy skrawek miejsca parkingowego. Ostatnie dwa tygodnie były jak wymarzone, połowa Warszawy wyjechała i zamiast 50 minut jechałam do pracy 20. ;-) Byle do wakacji.

5 komentarzy:

  1. Ciacho - dobra rzecz! Pomaga na wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz jeszcze to ciasto? zaraz będę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alex nie mam. Ale jutro można kupić ;-)

    OdpowiedzUsuń