sobota, 7 stycznia 2012

Moje pierwsze biscornu.

Udało się. Udało! I powiem, że warto było się pomęczyć. Nie poddałam się chyba dlatego, że po prostu bardzo potrzebowałam igielnika. Szlak przetarty i wiem, że to nie będzie moje ostatnie słowo w tej materii. Co tu dużo mówić, pooglądajcie sobie. :-)





Zweigart 14 ct kolor 101 - kość słoniowa
muliny dmc  4065, 4025 i 452

10 komentarzy:

  1. ja tez potrzebowalam niedawno bo gubilam igly :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i naprawdę się udało!!! A efekt jest rewelacyjny. Męka się opłaciła. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Biscornu rewelacja! pięknie się prezentuje ,wzór niby prosty ale bardzo ładny gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci wyszedł.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj jeszcze prucie a dziś gotowe cudeńko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne biscornu - może sama się kiedyś skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow....liczne jest !!! pozdrawiam serdecznie :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. i udało się! super wyszło :)))

    OdpowiedzUsuń