wtorek, 10 kwietnia 2012

Hiacynt - odsłona druga.

Kolejne kilka godzin pracy za mną. Rany, jak ten czas leci, a krzyżyków tak powoli przybywa. :-( Żałuję, że odwołałam mój urlop w tym tygodniu. Chętnie zostałabym w domu i wyszywała. Wpadłam w krzyżykoszał. Prawdziwy hiacynt niestety zaczyna marnieć. :-(

7 komentarzy:

  1. Oglądnęłam wszystkie obrazki ostatnio wrzucone - bardzo ładne :)) A ten kwiat, co wyszywasz PRZEPIĘKNY będzie!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi się podoba ten hiacynt
    oj też bym sobie z chęcią posiedziała w domku i powyszywała achhhhh rozmarzyłam się

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wyłania się prześliczny kwiat. Niestety po zakwitnięciu hiacynty szybciutko marnieją.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomału ale grunt, że do przodu;) Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się obiecująco.

      pozdrawiam i zapraszam do siebie

      Ania

      Usuń