niedziela, 8 kwietnia 2012

Hiacynt.

Wstyd się przyznać, ale po raz pierwszy zagościł ten kwiat w moim domu. Żałuje, że dopiero teraz. Od razu się w nim zakochałam. A ten zapach! Unosi się w całym mieszkaniu. Aż chciałoby się go zatrzymać na dłużej. Co prawda ten haftowany będzie bezzapachowy, ale będzie wspaniałym wspomnieniem. Schemat znalazłam w DFEA no.48
Brakuje mi 6 kolorów mulin, ale do wtorku przecież i tak go nie skończę. Według instrukcji powinien zająć 47h, w moim przypadku przełoży się to pewnie na dni. ;-)




4 komentarze:

  1. uwielbiam zapach tych kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wzory dfea mają niestamowity urok i klasę... z przyjemnością wpadnę podziwiać pierwsze krzyżyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na pierwsze krzyżyki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czuję ten zapach. Oszałamiający, narkotyczny i słodki.

    OdpowiedzUsuń