wtorek, 8 maja 2012

Hiacynt - odsłona czwarta.

Mamy wtorek, więc czas pokazać co mamy. Albo raczej czego jeszcze nie ma. Sama zielenina póki co. Z przykrością przyznaję, że weekend majowy nie był pod znakiem tamborka.


Wybrałam już kanwę do RR i sprawdziłam muliny. Brakuje mi 9 kolorów. Tak więc moja kolekcja powiększy się o 9 nowych motków. :-) Ciekawe kiedy uzbieram całą paletę.
A propos mulin, w komentarzu padło pytanie czym wyszywam hiacynta. We wzorze jest dmc i jest to jedyna firma, którą uznaję, jeśli o nitki oczywiście chodzi. ;-)

4 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie, a co do mulinek też uważam, że są najlepsze..inne plątały się tak, że nie mogłam sobie z nimi poradzić...:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie się zapowiada :) Ja również używam muliny DMC. Wcześniej miałam Ariadnę, ale od kiedy spróbowałam DMC, nie zamieniłabym ich na żadne inne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Your hyacinth looks lovely!

    OdpowiedzUsuń