piątek, 11 maja 2012

Mulinki.

Wczoraj było Matki Boskiej Pieniężnej, więc od razu ruszyłam do pasmanterii, aby dokupić brakujące muliny do naszego RR. Na chwilę obecną posiadam już, albo dopiero 266 kolorów z palety dmc. Ciekawe kiedy zbiorę cały komplet. Cieszy mnie to kupowanie po trochę i chyba nie chciałabym nabyć od razu wszystkich. Sprawdzanie kolorów do nowego projektu bywa ekscytujące a każde zakupy cieszą. :-)

9 komentarzy:

  1. Ależ cudne odcienie ;o) Ja osobiście mam już wszystkie kolory i to niektóre po kilka sztuk ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne kolorki ja również uwielbiam takie zakupy "po trochu" a zwłaszcza gdy kupuję kolorek którego wcześniej nie posiadałam:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie zakupy to sama radosć :)
    mnie czeka to jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorki śliczne! Zawsze miło poszaleć w pasmanterii.. Też to uwielbiam, nie ważne czy kupuję mało, czy dużo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. 266 kolorków robi na mnie wrażenie:)Ja mam z tego zaledwie połowę hehe, ale też wytrwale je kolekcjonuje.Zabawne, że do RR mam ponad połowę kolorów z mojego skromnego zbioru, natomiast jak się okazało wszystkie te, których mi brakuje są w czerwcowym wzorze klapeczek:)Ruszam na zakupy w poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
  6. To u mnie podobna sytuacja. Te numery, których mi brakowało potrzebne są do pierwszego obrazka. Widocznie to mniej popularne kolory są.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, 266 to sporo! niezła kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tak samo, większość odcieni DMC już stoi sobie w opasłych segregatorach, a ja zaczynając nową pracę i wyszukując muliny nigdy nie wiem, czy dany kolor mam, czy czekają mnie miłe zakupy. Uwielbiam to :)

    OdpowiedzUsuń