sobota, 11 sierpnia 2012

Spokój się skończył.

Powiększyło mi się stado. Od dziś mieszkamy we trójkę. Ten z lewej do mnie właśnie dołączył. Trochę tęskni i jak to facet popłakuje. Nie może zrozumieć, że tu się nie otwiera drzwi i nie idzie wprost do ogródka. Więc latam z nimi co chwilę z trzeciego piętra. ;-)


Krzyżykowo nie ma co pokazać. Mam adhd. Wyszywam po trochę na czterech robótkach na raz.

5 komentarzy:

  1. Ooo, gustujesz w rudzielcach :-)))) Ja też, choć ostatnio brunet ze mną zamieszkał, ale też o zimnym nosku :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojku, jaki słodki :) napisz cos wiecej o nowym domowniku i wiecej foteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest śliczny słodziak jeden. U nas też stado się powiększyło. Od 2 tygodni jest z nami nowa sunia (szalpna), a od wczoraj 2 słodkie kociaki i zapomniałam o 2 nowych rybkach. robi się nam zoo w domu

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudne rudzielce! Kocham setery, miałam dwie sunie przez kilkanaście lat, dzięki nim poznałam świat psich wystaw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała rodzinka :).
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń