niedziela, 2 września 2012

Coastal Village Johna Claytona

No i będzie mój pierwszy Clayton. Jakoś wcześniej wzory firmy Heritage nie przykuwały mojej uwagi, dopóki nie zobaczyłam okręgów Claytona na blogu Sztuka oswojona. Jak ta sroka zapragnęłam mieć i ja. Wybór padł na Coastal Village.


I tak jak planowałam spędziłam wczoraj pół dnia na haftowaniu. Mam już tyle.


Zdecydowałam się na evenweave - Zweigart Linda 27 ct kolor kość słoniowa. Z czystej ciekawości, chciałam spróbować czegoś nowego. I nie żałuję. We wzorze jest sporo verticali, horiznotali i straddled stitches. Na aidzie też do zrobienia, ale na evenweave nie trzeba się przebijać przez nitki tkaniny. ;-) Verticale widać nawet na poniższym zdjęciu, po lewej stronie. Zbliżenia dla niedowiarków, że na płótnie wychodzą równiuteńkie xxx.


Podoba mi się efekt cieniowania. Tym samym kolorem raz podwójną, a raz pojedynczą nitką wyszywam.


A co do UFOków, to ja je bardzo lubię. Może jestem inna, ale nie potrafię robić jednej rzeczy na raz i najlepiej się czuje jak mam kilka obrazków pozaczynanych i mogę dziergać po trochę wedle upodobania. A jak w trakcie pracy dochodzę do wniosku, że coś mi się nie podoba, porzucam bez żalu. Nie lubię się do czegokolwiek zmuszać. I nie mam tu na myśli już tylko robótek, takie mam podejście do życia. :-)

9 komentarzy:

  1. Też mi się okręgi Claytona podabają już od dawna. Jeszcze żadnego nie mam. Świtnie Ci idzie. Dobór tkaniny wydaje mi się jak najbardziej trafiony. Zapowiada się super! Trzymam kciuki i dopinguję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wychodzi, krzyżyki są równiuteńkie - będzie super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny obrazek, będę z ciekawością podglądała jak go tworzysz. A co do UFO'ków właśnie tworzę posta na ten temat hihihih.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Obrazek uroczy. Podziwiam Cie, że potrafisz haftować na takiej tkaninie.. Mnie na samo patrzenie na Twoje zdjęcia już oczy bolą:D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie wyszywałam na evenweave i w tej chwili troszkę żałuję, bo widzę, że krzyżyki bardzo ładnie wychodzą. Najwyższa pora sięgnąć po to płócienko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo:) Claytony pikne są, jak skończysz jeden okrąg, to zaraz będziesz chciała kolejne wyszywać:) Mnie uspokaja juz sam widok typowych dla Heritage symboli, jakie stosują w swoich wzorach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bajeczny :)

    a jak się sprawa ma z tym zjawiskowym hiacyntem?;0

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam nowe wyzwania :)Nowe tkaniny !
    Praca zapowiada się ciekawie ! Będę kibicować :)
    A co do reszty .. to trafiłaś w sedno - mam podobnie. Musze, po prostu muszę mieć kilka prac na raz, niestety nie wszystkie kończe .. nie lubię się zmuszać :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. No i znalazłam:)
    Tak się napatrzyłam, że chyba też zrobię zdjęcie mojego nowego wzoru, który przyszedł do mnie w tamtym tygodniu. Już się nie mogę doczekać, kiedy go zacznę robić. Tylko te Mustangi czekają i się robią:)

    OdpowiedzUsuń