niedziela, 30 września 2012

Coastal Village - odsłona trzecia.

Nie lubię zdjęć w sztucznym świetle, jednak tak bardzo chce się pochwalić, że czekanie do jutra by mnie wykończyło. ;-) Przyznam się, że jeszcze w piątek chodziły mi po głowie jakieś kwiatki, ale jak wzięłam do rąk Claytona to oderwać się już nie mogłam. Do tego stopnia, że "September" z RR nie dość, że nie wysłany, to wciąż bez backstitchy. Ale same zobaczcie jakie cudo wychodzi. I te cieniowania... Oczywiście musiałam się rąbnąć, ale na szczęście nie wpływa to zbytnio na całość, więc już nie wypruwałam.

8 komentarzy:

  1. Jejku jakie to już jest piękne, a co to będzie jak dokończysz hatf???
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coastal Village JCCV270 Johna Claytona z firmy Heritage. Kilka postów wcześniej wklejałam.

      Usuń
  2. Bardzo sprawnie Ci idzie!Czekamy na resztę!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne wychodzi... czekam na efekkt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już ten kawałek jest piękny. A całość będzie przepiękna!!!
    Kibicuję i czekam na efekt końcowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wyglądają te cieniowania, ja wysyłam do Ciebie wrześniowy obrazek dopiero dzisiaj, też dopiero co skończyłam backstitche :)muszę się spieszyć, bo ja już prawie rodząca :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń