środa, 5 września 2012

Spotkania.

Dziś był dzień pełen wrażeń. Z Anią z bloga Sztuka oswojona planowałyśmy spotkanie od dwóch tygodni. Mieszkanie w jednym mieście to połowa sukcesu, trzeba jeszcze zgrać się czasowo. Dziś się udało. Bardzo żałuję  że nie mamy żadnego dowodu zdjęciowego. Chociażby ten sernik z kajmakiem trzeba było uwiecznić. ;-) Musicie więc uwierzyć mi na słowo. Oprócz sernika była frappe i obowiązkowo brytyjskie gazetki hafciarskie. Nawet nie wiem kiedy zleciało te 1,5 h, tak fajnie nam się rozmawiało. Wracając do domu odkryłam w skrzynce awizo i czym prędzej pobiegłam na pocztę, żeby odebrać kanwę z dimkowym RR. Stoję w kolejce i oczom nie wierzę. Dziewczyna przede mną trzyma w ręce kanwę ze słownikiem czajnikowym i zeszyt. No jak nic hafciarka, do tego bawiąca się w RR. Od razu pomyślałam, że to będzie La grenouille. Zamieściła kiedyś na blogu zdjęcie sugerujące, że mieszka w mojej okolicy. Wymieniłyśmy wtedy kilka maili i potwierdziłyśmy, że jesteśmy sąsiadkami. Zaczepiłam ją więc na tej poczcie i tak przez kolejne 1,5 h stałyśmy pod blokiem i rozprawiałyśmy o bobinkach, kanwach, pasmanteriach, filcowaniu i szyciu.

3 komentarze:

  1. Next time zrobimy fotki i serników i kawki i naszych zdolnych łapek rzucających się na craftowe gazetki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi, Stella. Good Evenning. I would like to thank you for the hyacinth flower graphic. Hugs and Kisses for you my dear. See you soon.

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku ale fajne spotkania miałaś :D i widzę że sporo robótkowo się dzieje! brawo :))

    OdpowiedzUsuń