sobota, 1 grudnia 2012

Renifer.

Ostatnio kilka bloggerek miało problem z dodawaniem zdjęć, bo jak się okazało przestrzeń na Picassie jest mocno ograniczona. W obawie, aby i mnie to nie spotkało zmniejszyłam wszystkie zdjęcia i podmieniłam w postach. Zajęło mi to dwa dni ale dzięki temu zabiegowi mam teraz wykorzystane 0,15% zamiast aż 24%. :-) Obrabiając te zdjęcia przypomniałam sobie o moim niedokończonym reniferze z zeszłego roku. Pamiętacie?


W tym stanie go porzuciłam, bo już chyba było dawno po świętach a zima miała się ku końcowi. Tę nogę, a raczej jej znikomą cześć musiałam wypruć, bo gdzieś tam wyżej się pomyliłam. A że jestem teraz uziemiona w domu, wysiadł mi kręgosłup a do tego jeszcze się przeziębiłam, to dłubię sobie po kilkanaście minut, bo resztę dnia niestety przesypiam po lekach.

11 komentarzy:

  1. Koniecznie musisz skończyć renifera bo jest śliczny!
    Dużo zdrowia życzę i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Stella, raz jeszcze wielkie dzięki za uświadomienie mnie w kwestii Picassy. Już tak nie szaleje z wielkościami:) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Renifer nabiera urody! Jest super!
    Mi właśnie zbrakło miejsca na Picassie i w desperacji wykupiłam jakiś abonament, który powiększył mi miejsce na fotki - 3 $ miesięcznie, niby nie majątek, ale jak się nauczę zdjęcia zmniejszać, to się z tego wycofam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie ekstra jak skończysz!Ciekawy wzorek, więc czekamy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. rozkoszny! wykończ go na te święta, niech sobie pohasa! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki renifer. Po skończeniu będzie się pięknie prezentował.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie wygląda, czas go dokończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, otagowałam Cię w zabawie, która może przypadnie Ci do gustu - "Siedmiu wspaniałych". Zapraszam do mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten renifer!!!
    A w picassie to powiem Ci że ja połączyłam to z google+ i mam duuuuużo miejsca :)

    OdpowiedzUsuń