poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Lutowy RR.

Wreszcie znalazłam czas i spokój na dokończenie najbardziej zaległego obrazka. W poprzednim poście dość pobieżnie opisałam co się u mnie działo. Pominęłam zwolonienia grupowe w pracy; emocje związane z wyjazdem w delegację - były nominacje, wybory, losowania, głosowania, spekulacje; niepewność i stres związany z aneksami umów o pracę (zmiana warunków pracy); do tego jeszcze wypadek ojca i jego pilna operacja; na koniec wielka kłótnia rodzinna. Marzec był ciężki. Ale już odetchnęłam i staram sie nadrabiać zaległości. Luty już jest i dziś poleci do Krzychy. Marzec zaczęłam i chciałabym wysłać przed weekendem majowym, bo wyjeżdżam. Dziś siedzę w domu, bo dopadło mnie zatrucie pokarmowe więc wykorzystam ten darowany czas na xxx. Muszę jeszcze przecież nadgonić SAL. Skończyć kwiecień i zrobić maj. Aaaaaa!




3 komentarze:

  1. Mam nadzieje, ze kolejny miesiac bedzie dla
    Ciebie spokojniejszy...
    Serduszko bardzo ladne. Wracaj do zdrowka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. ło matko Stella otworzyłaś mi oczy:)to ja się tak męczę z bokami haftu RRowego naciągając go na kwadratowy tamborek,i ledwo tam igłę wbijam, bo nie ma miejsca, toż to ja zapomniałam, że też mam takie małe okrągłe cudo :)dzięki i lecę zmieniać tamborek.

    OdpowiedzUsuń