wtorek, 9 lipca 2013

Candylen czyli lniane candy.

Rzadko kuszą mnie rozdawajki, ale ta jest absolunie wyjątkowa. Koło lnu nigdy nie przejdę obojętnie. :-) Jeśli i Waszym obiektem pożądania są kropeczki zapraszam do Beli.


2 komentarze:

  1. kochana sam się też zapisałam na to candy.. ujęły mnie najbardziej te kropeczki i zapas igieł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe zestawy...len w kropeczki widziałam w pasmanterii w Będzinie, w Katowicach..od niedawna,nawet w bardzo przyzwoitej cenie,więc jak najbardziej zaczyna być dostepny w polskich pasmanteriach :)
    Świetny blogasek,często zaglądam i podziwiam wszystkie Twoje prace,ale od niedawna w końcu i ja posiadam swój kącik,więc mogę już bardziej się "udzielać"....

    OdpowiedzUsuń