niedziela, 21 lipca 2013

Rozstanie.

Po raz pierwszy mój haft poszedł w obce ręce. Newton powędrował w prezencie urodzinowym do mojej koleżanki z pracy. Nie wiem czemu ale bardzo ciężko byłoby mi się z nim rozstać. Obdarowana wydawała się zaskoczona i szczęśliwa. Reszta koleżanek wpadła na genialny pomysł, abym zaczęła haftami handlować. Moję pracę wyceniono na... 20 zł. Komentarz zbędny, bo przecież wszystkie sie już do tego przyzwyczaiłyśmy. :-(
Wiem, że już był pokazywany ale teraz sama go oprawiłam. Może nie wyszło idealnie, jednak moim zdaniem całkiem przyzwoicie. Nawet z filcem w środku się pobawiłam. ;-)





14 komentarzy:

  1. Haft śliczny i całkiem zgrabnie oprawiony! Ja też bardzo nie lubię rozstawać się z moimi haftami, większość kończy żywot w kartonie, ale lubię chociaż od czasu do czasu na nie spojrzeć:)
    Oczywiście czasami ktoś pyta, czy sprzedaję, ale tak jak w Twoim przypadku, proponowane ceny absolutnie nie odzwierciedlają nakładu pracy i poniesionych kosztów na kanwę, mulinę itd. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. fajniutki hafcik, i zawsze w haftowane prace człowiek serce wkłada i z tym także kawałek z siebie zostaje ...niestety niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy ileż to pracy w to włożone i materiałów... Moi znajomi też nie doceniają rękodzielstwa, dopóki sami nie mają z nim do czynienia... tak to zawsze krecą nosem, bo za drogo...itp...a ja im na to - idź se zaserwuj tanią chińszczyzne.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podana kwota 20 zł bez komentarza.Ludzie nie mają bladego pojęcia ile pracy i serca wymaga haftowanie. Ja daję obrazy tylko Przyjaciółce, Ona potrafi docenić moją pracę i cieszy się jak dziecko z prezentów...powód - sama haftuje. Tyle, że ma na to mniej czasu niż ja. Pozdrawiam. Obrazek śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodki misiak :) Ja bardzo lubię robić hafty dla kogoś, mam w tym dużą przyjemność :) Co do wyceny haftu... tak jak napisała Ania, dopóki ktoś sam nie spróbuje, to nie dowie się ile jest warta taka praca.

    OdpowiedzUsuń
  5. hafcik piękny... a cena 20 zł... cóż... sama ramka pewnie tyle kosztowała... ciekawe czy któraś z twoich koleżanek po tym jak by zrobiła taki haf, sprzedałaby go za 20 zł... brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Newton jest śliczny i bardzo pracochłonny! Ja robię obrazki tylko w prezencie, nigdy na zamówienie za pieniądze. Raz, że nie mam czasu a dwa, że nikt nie da tyle ile warta jest moja praca. I w prezencie daję tylko tym osobom, które to doceniają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Misio jest prześliczny!!!
    20 zł tak jak napisałaś komentarz zbędny.

    http://kuferekloreny.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajniutki ten misiaczek, ja również nie lubie rozstawać się z moimi pracami, a tym bardziej za taką cenę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny obrazek :)
    No i dodam, że rozumiem Cię doskonale...

    OdpowiedzUsuń
  10. heh, może chodziło o 20$ :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny :)

    Pozdrawiam i zapraszam :)
    http://igla-i-nitka-malowane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń