niedziela, 29 września 2013

Melduję się z powrotem.

Powracam wraz z jesienią. Zapas wosków yankee candle zrobiony. Zapachy będą mi umilać długie wieczory. Nie wiem jeszcze tylko za który projekt się zabrać. Wszystko leżało odłogiem i dopiero powoli nabieram ochoty na krzyżyki. Jakoś tak zajęłam się innymi sferami życia i nie zauważyłam jak minęły trzy miesiące. Nawet sal Lizzie Kate porzuciłam. :-( A taka byłam z siebie dumna, sześć miesięcy wytrzymałam. Echh, może jeszcze nadrobię. Teraz idę odwiedzić Wasze blogi, poszukam inspiracji i motywacji.